Start to something new.better.?
6 Styczeń 2009
Wiem,że nie powinnam tego robić. Zaczynanie od początku potrafi dać złudne uczucie pewności,że wszystko jest takie łatwe. Kolejny raz, kolejny świat i kolejne mgnienie… lśnienie…iluzja!
Nie powinnam działać impulsywnie, nie powinnam popadać w coś na wzór idyllicznego spokoju. Nie powinnam odgradzać się od rzeczywistości, nie powinnam ufać sobie, zbyt nieokrzesana, chaotyczna jestem. Zbyt wiele we mnie kontrastów.
Nie cierpię swojej złożoności. Swojej maski,którą ciągle noszę. ZŁUDZENIA.I to wydaje się być tak niewiele,ale…to może własne życie, nic tu po tym wszystkim. Ten cały świat, dobija. Sex, kłamstwa, kasa-kasa, tylko tyle. Nic się więcej nie liczy, nieprawdaż? Zaczynanie od początku jest jak nałóg. Moja własna heroina. Trucizna.Nieważna. To się nie liczy. Wystarczy,że nadal jestem na tym padole ludzkiej egzystencji z domieszką ciepłych i słonecznych dni…Więcej, co się dzieje, dziać będzie, działo…wkrótce.

This is my face, my body.and so what i’m not beauty, smart, and whatewer you say?